sandały

wreszcie nadszedł czas, że można pomalować paznokcie u stóp na czerwono, założyć sandały i wdziać sukienkę!

nawet ludzie w metrze są bardziej sympatyczni, częściej się uśmiechają, i przepraszają, kiedy zajdziesz im drogę.

a w czasie przerwy na lunch, mogę wreszcie wyciągnąć kocyk z szuflady w innym celu niż ogrzanie nóg. mogę rozłożyć go na trawie, pod takim drzewem jak to:

i czytać książkę, jak na przykład ta:

Reklamy

4 thoughts on “sandały

  1. Ha! Czytamy to samo, ale pogoda taka inna na Mazowszu;( Wietrznie i pochmurno, ale wczoraj widziałam już pąki magnolii bliskie pęknięcia. W trawie jeszcze mało kwiatów, ale może już za tydzień…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s