telefony

poniedziałek. po wyprawie do oxfordu czuję się jak po wakacjach, mimo że byłam tam tylko przez weekend, a całą niedzielę padało.

nawet do pracy idę z chęcią, ciesząc się, że nie ma szefowych i planując poniedziałkowe lenistwo, i myśląc czego to ja sobie nie poczytam.

w biurze oczywiście duszno, ale już się chyba przyzwyczaiłam. nikogo jeszcze nie ma, jedna trzecia pracowników na urlopach, a reszta zaczyna o dziesiątej, więc mogę sobie spokojnie zasiąść przed komputerem z kawą. i czytać.

aż tu nagle telefon.

dzwoni C. że ma grypę i zostanie do środy w domu. nawet brzmi jakby był chory. albo na gigantycznym kacu…

wracam do czytania blogów.

telefon.

w słuchawce krzyk noworodka, więc od razu wiem, że tobiemu urodziło się dziecko i że nie będzie go przez najbliższe dwa tygodnie. a to on miał otworzyć dziś bibliotekę.

wracam do czytania, popijam kawę powoli, i tak sobie myślę, i kto teraz to otworzy, przecież nie irenka… ależ, nie będę się martwić, wojtek zawsze jest przed czasem, to on dziś otworzy, już nie raz otwieraliśmy bibliotekę w pięć minut.

ale gdy za dziesięć dziesiąta jeszcze nikogo nie ma w pracy mój spokojny poranek sypie się ostatecznie. trzeba wstać, powłączać komputery, pootwierać pracownie komputerowe, pokój multimedialny… i gdy już wszystko pootwierane czekam na dole, przychodzą irenka i margerytka, a wojtka niet.

telefon.

ach, to tylko A. chora.

o dziesiątej otwieram bibliotekę i czekam na kogoś, kto umie otworzyć naszą kasę. i w ogóle, kogoś kto może wziąć odpowiedzialność za nasz przybytek, bo ani ja, ani żadna z obecnych koleżanek nie możemy. jednak gdy po dwudziestu minutach nikt nie przychodzi, łapię za telefon:

cześć wojtku, przychodzisz dzisiaj do pracy?

a wiesz, nie. źle się czuję.

z pół godziną spóźnienia przyszły jednak dwie koleżanki wyższe stopniem i brakowało tylko vlada, który przecież się zawsze spóźnia.

usiadłam więc do komputera.

i odczytałam maila:

moi drodzy, straciłem głos. nie będzie mnie dzisiaj w pracy – vlad

Reklamy

2 thoughts on “telefony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s