jarzębina

przez weekend pogoda była nieco schizofreniczna. w jednej chwili niebo oślepiająco niebieskie, aż człowieka ogarnia nieprzemożona ochota na jakiś dłuższy spacer, a po dziesięciu minutach, zamiast po parku wśród zieleni, biegam po domu zamykając wszystkie okna przed ulewą godną potopu.

teraz pogoda się nieco ustabilizowała, i mamy jesień. do uczucia jesienności pełni dodają dojrzałe jarzębiny na naszej ulicy. to znowu kojarzy mi się ze szkołą, kiedy w pierwszych latach szkoły podstawowej czekałam na przystanku na autobus wśród dojrzałych jarzębin, a na pierwszych lekcjach pracy techniki robiło się korale z jarzębiny. mam ochotę biec do sklepu papierniczego, żeby kupić blok i kredki.

tymczasem owinięta w koc i popijająca ciepłą herbatę z wkładką, wsłuchana w odgłosy deszczu czytam amerykańskich autorów. dla mnie wyzwanie, gdyż głównie czytam autorki, jak ktoś mi ostatnio zwrócił uwagę, i rzadko w ogóle coś amerykańskiego (poza lorrie moore, i ostatnio lydią davis). tym razem jednak zabrałam się za sztukmistrza z lublina, którego już kiedyś próbowałam czytać, ale chyba wakacje się skończyły i książka została odłożona na bok. i teraz się bardzo z tego cieszę, myślę że o wiele bardziej doceniłam książkę teraz niż bym to zrobiła dziesięć lat temu.

oczywiście singer nie jest pisarzem urodzonym w ameryce, tylko wyemigrował tam w wieku 33 lat. postanowiłam jednak pójść za ciosem i wyciągnęłam z półki mr. sammler’s planet saula below. on podobnie urodzony poza ameryką (w kanadzie, rodziców miał rosyjskiego pochodzenia) i podobnie żydowskiego pochodzenia, podobnie był przeze mnie zaczęty kilka lat temu. i podobnie się cieszę, że teraz się za niego ponownie zabrałam. czytam go powoli, ale i narracja jest niespieszna, sprzyjająca takiemu czytaniu.

a na stoliku nocnym już leży philip roth. książeczka niewielka, bo ma niewiele ponad sto stron. może nie taki diabeł straszny? zobaczymy!

 

Reklamy

7 thoughts on “jarzębina

  1. Widzę, że się przygotowujesz:) Mnie Singer zaskoczył potoczystością. Późno zaczęłam odświeżać lekturę, ale czyta się b. dobrze. Tylko Lublina jak na lekarstwo;))))
    Proszę o relacje z lektury Bellowa – dopiero planuję poznać tego pana.

    Polubienie

  2. Cieszę się;)
    Już wcześniej miałam Cię podpytać o Lorrie Moore – dlaczego tak ją lubisz? Bo kiedyś już ją wspominałaś;) Co poleciłabyś na początek?

    Polubienie

    1. Lorrie Moore lubię przede wszystkim za jej język. już sam tytuł jednej z jej powieści – ‚anagramy’ dobrze oddaje styl pisania Moore. bardzo mi imponuje jej pomysłowość, niemalże co drugie słowo ma tam podwójne znaczenie. używa wielu gier językowych, referencji kulturowych, np. do popularnych piosenek, zabaw dziecięcych. i czytelnik też dobrze się bawi, czytając jej książki. poza tym tematyka – taka dziewczęca chyba trochę, jak na przykład ‚who will run the frog hospital’, kiedy narratorka wspomina swoją pierwszą przyjaźń, tak jakby okres inicjacji, i konforntuje to z dzisiejszą sobą i dzisiejszą przyjaciółką. a wszystko to naprawdę bardzo fajnie podane! ja zaczęłam od jej najnowszej książki ‚a gate at the stairs’. opowiada ona o młodej dziewczynie, która wyjeżdża z małego miasteczka na studia, i też tak jakby przechodzi inicjację w dorosłość. dorabia sobie opiekując się adaptowanym dzieckiem – rodzice są biali, dziecko jest mulatką, to też jest ważny temat tej powieści, lorrie moore sama zaadaptowała czarnego chłopca. brat bohaterki wyjeżdża też jako żołnierz do iraku, a jej ojciec jest hodowcą – pasjonatem ziemniaków ;) i sama bohaterka jest nieźle pokręcona. czyta się bardzo przyjemnie, mimo chwilami poważnej tematyki.
      a tu znajdziesz rozmowę z lorrie moore: http://www.guardian.co.uk/books/2010/apr/11/lorrie-moore-gate-stairs-interview

      Polubienie

  3. Dziękuję za wyczerpującą rekomendację;) Zapowiada się interesująco. A skoro wymieniana jest obok Munro (także przez Ciebie, o ile się nie mylę), to może być coś dla mnie. Wywiad przeczytam na pewno.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s