***

wychodząc w letni, łagodny wieczór z sali koncertowej, jestem przepełniona muzyką. wszystko wydaje się być w idealnej symbiozie: i puste ulice, teraz tak wypełnione publicznością, która właśnie opuściła salę, i granatowe, ciemniejące niebo, i krwistoczerwone budynki. muzyka i emocje tak bardzo z nią nierozerwalne unoszą się nad nami, otaczają nas jak kolorowa bańka mydlana. wypełniają nas, a my nie czujemy się już tak bardzo sami.

zbyt prędko się rozpraszamy, porywają nas różne środki transportu, zabierając w mniej urocze części miasta. tak blakną emocje i cichnie muzyka. kiedy dojadę do domu moje emocje będą już tylko jak zimna tafla szkła, która rozbiła się na kawałki. usiądę na łóżku i nastawię radio, które zagra powtórkę 9 symfonii mahlera. gdy zamknę oczy, znowu będę widziała orkiestrę i starszawego dyrygenta, wyczekiwała ukochanych kontrabasów. znowu mnie otoczy kolorowa bańka mydlana.

Advertisements

One thought on “***

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s