***

biblioteka obudziła się wreszcie z letniej estywacji i od samego ranka zapełnia się studentami. przychodzą jeszcze w krótkich spodenkach, zwiewnych sukienkach i słomkowych kapeluszach, jeszcze czuć od nich powiew lata. ale biegają, a to błędnym wzrokiem po półkach, a to błędnie po bibliotece. oprowadzamy ich po działach, a oni uczą się cyfr rzymskich i korzystania z katalogów. przychodzą do biblioteki z listami lektur, wychodzą z pełnymi torbami książek. pracownie komputerowe się zapełniają, a papier w drukarkach pustoszeje w szale drukowania tekstów i artykułów na pierwsze zajęcia.

ach, jak im zazdroszczę!

3 myśli w temacie “***

    1. chyba mi nie zazdroszczą, bo muszę na nich krzyczeć, kiedy w bibliotece popijają kawę lub wnoszą jedzenie ;) czasami udaję, że nie widzę tych kubków z kawą, ale nie zawsze mogę…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s