powroty

wróciłam do porannych mgieł, i wilgoci unoszącej się w powietrzu. do książek, stęsknionych, wołających do mnie spod każdej ściany mojego pokoju. rzuciłam się na nie, dorzucając kilka z nich do stosów na nocnym stoliku. i do tych przy również.

z powodu zmiany czasu stałam się nagle nocnym markiem, chociaż tylko chwilowo. zatem wieczorami owijam się we właśnie wyciągniętą zimową kołdrę, wspomagam się gorącą herbatą, termoforem w nogach, i czytam.

w bibliotece jak w ulu, co prawda studenci nie brzęczą, słychać tylko szum komputerów, przewracanych kartek i stukot klawiatury. aż miło patrzeć.

Reklamy

3 thoughts on “powroty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s