wakacje

jeszcze tydzień temu w bibliotece huczało jak w ulu. do masy znajomych twarzy dołączyły nowe, trochę zagubione, pytające, szukające kartek i długopisów, zaskoczone (taaak, kartka papieru i długopis przydają się w bibliotece. do notatek). jeszcze tydzień temu bibliotekę wypełniał szelest przekładanych stron (czy czytanych?) i drgania klawiaturne, nie tylko czatujących użytkowników, niektórzy się pewnie uczyli.  jeszcze tydzień temu drukarki trzeba było karmić dwa razy dziennie. jeszcze tydzień temu co odważniejsi prosili o zamknięcie okien, chociaż starzy wyjadacze chleba wiedzieli, że takie prośby zdadzą się na nic.

dziś sesja dobiega końca. biblioteka się przerzedza, znajome twarze znikają z korytarzy, pustoszeją biurka. tylko książek przybywa, piętrzą się w stosach na każdym piętrze, panoszą się na wózkach, rozpychają się na półkach. gdzieniegdzie jeszcze wałęsają się niedobitki, studenci powtarzający przed ostatnim egzaminem, w panice. pozostali, którzy do biblioteki nie dotarli, już nie dotrą, nie mają po co.

wakacje.

Reklamy

6 thoughts on “wakacje

    1. Dobrze, że dal odmiany w niektórych muzeach wydłużają godziny.;)
      Ale co do bibliotek macie rację. A przecież niektórzy akurat w wakacje mają więcej czasu na czytanie.

      Polubienie

  1. ja tam akurat się cieszę na skrócone godziny otwarcia mojej biblioteki! od poniedziałku będę pierwsza w pracy i będę mogła w spokoju wypić kawę i poczytać przez godzinkę :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s