cisza w eterze

droga do pracy pachnie zginiłymi liśćmi, przylepionymi do dróg i chodników. studenci przynoszą do biblioteki zapach mgły i deszczu. czas spakować plecak i klapki, i wyruszyć gdzieś na cieplejsze wody. czuję się trochę jak Elżbieta Dzikowska, a trochę jak mała dziewczynka na niedzielnym spacerze, ze świadomością, że zahaczy o sklep z cukierkami.

będzie cicho, ale przyślę pocztówkę.

Reklamy

6 thoughts on “cisza w eterze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s