mapp i lucia

Kiedy parę lat temu zakupiłam książkę Mapp and Lucia z jakiegoś powodu byłam przekonana, że opowiada ona o przyjaźni, hehe. Powieść ta jakoś od razu powędrowała na półkę, więc to mylne przekonanie długo mnie nie opuściło. A książka nadal by tam sobie spokojnie siedziałajeszcze przez następne parę lat, gdybym w zeszłym tygodniu nie dowiedziała się z listu Nancy Mitford, że jest to pozycja, którą Nancy zna niemalże na pamięć. Czy potrzebna mi była większa rekomendacja? Natychmiast ściągnęłam Bensona z półki.

Lucia, czyli czyli Emmeline Lucas, przenosi się do Tilling, miasteczka, w którym, do tej pory niepodzielnie, panuje Elizabeth Mapp. Obie panie są jednakowo paskudne (chociaż w czasie lektury miałam wrażenie że Mapp jest paskudna bardziej). Są jednakowo egosityczne, jednakowo podstępne, jednakowo pożądają uwagi, jednakowo manipulują wszystkimi wokół. Do tej pory miały swoje miasteczka tylko dla siebie, teraz muszą zawalczyć o swoje pozycje w towarzystwie. I tę walkę, lub wręcz wojnę, jak powiedziałby Georgie (najlepiej ubrany mężczyzna poprzednio w Riseholme, a obecnie w Tilling) obserwuje czytelnik.

Ale zawiedzie się ten, kto po powieści oczekuje humoru w stylu Nancy i niepohamowanych napadów śmiechu. Nie czyni to jednak książki gorszą, jest ona po prostu nieco inna. Humor u Bensona ma bardziej gorzki posmak, więcej tu zaborczej rywalizacji, snobizmu, dwulicowości, wszystkich paskudnych cech, które przypisać byśmy mogli osobom z tzw. towarzystwa. W książce nie ma ani jednej postaci, którą czytelnik mógłby polubić, ani jednej, z którą mógłby się utożsamić, ani jednej, której losem by się przejął, ani jednej, której mógłby kibicować. U Mitford mamy pełne spektrum charakterów, jednych lubimy bardziej, drugich mniej, jedni mają więcej wad i przywar, drudzy mniej, ale każdy z nich jest w tym wszystkim jakoś bardziej ludzki. Jej książki wypełnione są też emocjami, a jej postaci po prostu da się lubić. U Bensona nie poczułam sympati do nikogo, no, może za wyjątkiem eskcentrycznej Ireny, ale to jest sympatia jaką obdarzyć można tylko dziwaków.

Mapp and Lucia to środkowa powieść z serii historii o Lucii, . Nie czytałam poprzednich, w sumie można zacząć od dowolnego tomu, bo każda z pozycji stanowi opowieść samą w sobie. Lucia doczekała się nawet sequeli, taka jest popularna, w latach 80. dwie powieści dopisał Tom Holt, kolejne dwie Guy Fraser-Sampson, z czego ostatnia wyszła przed rokiem.  Lucia wiecznie żywa? Smutna byłaby to konstatacja. Bo przecież Benson ukazuje najbardziej paskudne cechy ludzkiego charakteru, co z tego że tak śmiesznie (bo jednak śmiesznie). Gdyby urodził się w Rosji pewnie pisałby jak Gogol (nie ja do takiego stwierdzenia doszłam, tylko Philip Hensher, ale nie polecam jego artykułu o tej powieści, chyba, że ktoś już książkę czytał).  Nie zmienia to jednak faktu, że Mapp i Lucia to lektura przednia. I warto dodać, że część książek z serii jest dostępna do ściągnięcia ze strony projektu Gutenberg.

mapp and lucia

Advertisements

3 thoughts on “mapp i lucia

  1. U nas wydano inną część tego cyklu – podejrzewam, że „Podbój Londynu” to „Lucia in London”. A skoro twierdzisz, że warto, nawet bez znajomości poprzedzających tomów, to tytuł wraca na moją listę życzeń.
    Zastanawia tylko, czemu wydano właśnie ten tytuł, a nie „Mapp and Lucia”. Ani to pierwszy tom serii, ani najbardziej znany autora jak sądzę :)

    Lubię to

    1. Tak, znajomość poprzednich tomów nie jest tu wcale potrzebna, dobrze czyta się i bez tego!
      Może pierwsza część przygód Lucii nie była zbyt dobra, stąd to pominięcie? Ciekawe czy ukażą się dalsze?

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s