cuda w walizce

Urlop spędziłam na skręcaniu i rozkręcaniu mebli. Na bieganiu po sklepach, bankach, ciotkach, cmentarzach. Niestety nie do wszystkich koleżanek dobiegłam. Nawet do kina nie, chociaż ku mojemu zdumieniu do teatru tak. Do księgarni wstąpiłam może i parę razy, ale tylko jak było mi po drodze, co jednak jakoś rzadko się zdarzało, bo najczęściej po drodze było mi do sklepu meblowego lub z artykułami gospodarstwa domowego. A i tak nie przypominam sobie, żebym w tych księgarniach jakieś książki kupowała. W przeciągu pięciu minut przeznaczonych na wizytę w księgarni nie miałam nawet czasu dobrze się zorientować, co stoi na półkach. Nieliczne złocisze, wyskubane z kieszeni, wydawałam na czereśnie i truskawki przecież. Jakim sposobem więc po urlopie z walizki wyciągnęłam tyle książek? Kiedy je kupiłam? Jak? I za co? Nie pamiętam. No dobrze, może faktycznie kupiłam jedną, czy dwie… Ale dziesięć? Chyba rozmnożyły się przez pączkowanie!

stosik lipcowy

Advertisements

23 thoughts on “cuda w walizce

  1. Książki interesujące, zakupom nie ma się co dziwić.;) Co widziałaś w teatrze i z jakim skutkiem?
    Bardzo podobają mi się Twoje zasłonki, mam słabość do podobnych materiałów.

    Lubię to

    1. W teatrze widziałam „Seks dla opornych” z Dorotą Kolak i Mirosławem Baką, poszłam ze względu na Kolak i dawno się tak dobrze nie ubawiłam.
      Zasłonki sama uszyłam, materiał z Ikei :)

      Lubię to

      1. Fajnie jest umieć szyć. Chociaż może to nie jest trudne, bo najważniejsze to dobry wykrój – tu już miałabym kłopoty.;(
        Kolak b. lubię (Bakę zresztą też), może kiedyś w okresie posuchy wybiorę się na tę sztukę. Reklama była spora.

        Lubię to

  2. Widzę kilka starych znajomych :). Gangsterów mocno polecam, zwłaszcza na deszczowe dni. I zaciekawił mnie Magris, zaraz się zabiorę za dokładniejsze sprawdzanie, czy aby sobie też nie powinnam sprawić.

    Lubię to

  3. Lubię wstąpić niechcący do księgarni, kupić książkę, dwie. Ewentualnie dziesięć. :)
    Mam tak samo. Niestety. :( Ile zdążyłaś przeczytać? Jakie wrażenia.
    Zasłonki masz ładne. :)

    Lubię to

    1. Na razie przeczytałam tylko „Chutskę” – tutaj już chyba nie ma co dopowiadać… I podczytuję Magrisa, ale to „gęsta” lektura, więc idzie mi powoli. Chociaż jest przyjemnie.
      Dzięki :)

      Lubię to

      1. Kryminałów z zasady nie czytam. Nie lubię, nie jestem przekonana…. A jakie wrażenia z Twoich lektur? Ja coś na pewno znajdę.

        Lubię to

      2. obecnie cztam Zadie Smith, ale nie polecam, w przerwach kontunuuję książkę o Włoszech, ale to dla fanatyków tylko, i próbuję skończyć biografię Evelyn Waugh zanim wezmę się za cokolwiek nowego.
        Na pewno coś znajdziesz, wierzę w to :)

        Lubię to

      3. Dlaczego nie polecasz Zadie? Waham się pomiędzy „Listami Iwaszkiewicza do Córek” (trochę gruba). „Pamiątkowymi rupieciami” (O Szymborskiej), a „Retoryką obrazu” (Rusinka) jest jeszcze np Córka Galileusza (nie pamiętam autorki) i Maria Stuart (Boguckiej) lepiej nie patrzeć na moje półki….

        Lubię to

      4. Zadie mi jakos nie podchodzi, pomimo najlepszych chęci. Tak jak pisały koleżanki pod wpisem wyżej, jest trochę przegadana.
        Z Twojej listy najprzyjemniej dla mojego ucha brzmią listy Iwaszkiewicza.”Pamiątkowych rupieci” nieco przeczytałam, taka laurka. Rusinka nie lubię jako osoby, za dużo go wszędzie (ależ ja jestem uprzedzona!). o „Córce Galileusza” w ogóle nie słyszałam, ale „Maria Stuart” wygląda ciekawie, chociaż może dlatego, że w ogóle mnie ten temat interesuje.
        na moje półki też lepiej w ogóle nie spoglądać ;)

        Lubię to

      5. Rusinek pisze o retoryce obrazu, jest to książka naukowa tak więc mało „Rusinka w Rusinku”. Laurki się boję. Polska cierpi na chroniczny brak bohaterek (bohaterów) narodowych. Nie, żeby od razu, ad vocem z butami wchodzić w czyjeś życie. Sądzę jednak, że kto jak kto, ale Wisława Szymborska na piedestale nie chciałaby być stawiana. Tak więc podchodzę do tej książki jak do jeża. Córka podobno trudna, ale temat wydaje się ciekawy, Maria Stuart była ciekawą osobą. Choć skończyła krwawo. Tylko spojrzałam na jedną z półek… Na szczęście książek mam mało. Może coś z fantasty, które od jakiegoś czasu sobie podczytuje. Nie wiem, Ostatnio przeczytałam „Narcyz Goebbels. Biografia”

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s