chwila lata

Mamy lato. Ciężko powiedzieć jednak jak długo będzie trwało, więc wszyscy cieszymy się póki jest. Nareszcie mogę spać przy otwartym oknie.

W sobotni poranek budzą mnie sąsiedzi z dołu. Czy szkoła się jeszcze nie skończyła? Czy nie powinni gdzieś wyjechać? Do rodziców chociażby? Gdziekowliek? Tymczasem sąsiedzi też się cieszą latem, otworzyli drzwi na ogródek i do mnie na piętro przebija się muzyka mytych sztućców i talerzy. Guru obok już włączył radio i już słucha relacji z meczu. Po krótkich obliczeniach różnic czasowych, dochodzę do wniosku, że Guru jednak musi być z Australii. Tuż przed dziewiątą dochodzi mnie odgłos perkusji, na której ktoś ćwiczy kilka domów dalej, to znak że trzeba spakować kocyk i książkę i się ewakuować zanim Polacy z jednej strony, albo pisarz z drugiej, albo co gorsza wszyscy naraz, zaczną wiercić dziury w ścianach.

Szkoda tylko, że lektura taka rozczarowująca. Ciężko się czyta, a przecież cieszyłam się na tę książkę. NW – tu mieszkam, tu przesiaduję w parku, tu chodzę na spacery. Nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że bohaterowie, o których czytam, są w pułapce. Duszno mi. I to nie ze względu na upał na dworze. Chociaż może to dobrze? Może tak mam się czuć? Czytam dalej, w końcu czcionka duża, szybko skończę.

Zadie Smith NW

Advertisements

8 thoughts on “chwila lata

  1. Mnie się początek jak na Zadie niezbyt podobał, ale potem się bardzo wciągnęłam i mi wynagrodziło trudne początki.

    Ale ja kocham Zadie bezgranicznie za przebijający i bardzo do mnie trafiający humanizm ;) Wzrusza mnie. To bardzo rzadkie, żebym po przeczytaniu książki miała wrażenie, że literatura to naprawdę projekt etyczny, a u niej tak mam – a zarazem wrażenie obcowania z pięknem.

    I nie uważam, że każdy musi mieć podobnie, pewnie to w dużej mierze wynika z mojej biografii (bo np. bardzo identyfikuję się, bo są podobieństwa postaci do mojej rodziny i to ciepło bardzo mnie cieszy), ale chciałam zgłosić sprzeciw, że nie każdy uważa za przegadną ;)

    Lubię to

    1. tak, dalej w książkę jest nieco lepiej. czytam dzielnie, bo mam motywację jutrzejszego spotkania z Zadie, bo chcę wiedzieć, o czym będzie mówiła ;)

      bardzo ładnie o Zadie piszesz, sprawiasz tym, że patrzę na nią łaskawszym okiem. a czytałas może jej „Changing my mind”?

      Lubię to

      1. Tak, czytałam i bardzo mi się podobało, i mam własne na półce :) Nie tak bardzo, jak powieści, ale bardzo – najbardziej to, co pisała o literaturze i kulturze, najmniej chyba te bardziej polityczne eseje. Mam nawet Martha & Hanwell (jej dwa opowiadania wydane w Penguinie). Zazdroszczę spotkania! :)

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s