zaskoczenie

Jesień mnie zaskoczyła. Niby przygotowywała nas chłodnymi rankami, ale dla mnie za delikatne były to zapowiedzi. W nocy trzeba już spać w skarpetkach. Rankiem trzeba już zapalać światło. Trzeba zebrać się wreszcie i zakupić baterie do świateł do roweru, bo trzeba jakoś ostrzec kierowców i motocyklistów, że to ja nadjeżdżam, bo przecież nie widać, kiedy się wyłonię ze strug deszczu. Trzeba też uzupełnić zapasy rajstop i skarpetek, bo z zeszłej zimy ostały się trzy pary. Trzeba pochować letnie sukienki. Wyciągnąć swetry z dolnej półki. Wybrać włóczkę na rękawiczki. A co można? Można spędzić weekend w domu, bez wyrzytów sumienia, że słońce świeci na zewnątrz, a mnie się nie chce nigdzie ruszyć!

Reklamy

3 thoughts on “zaskoczenie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s