ta druga

Kiedy Persephone Books wydało biografię Elizabeth Taylor nieco mnie to zaskoczyło. Bo skąd takie literackie wydawnictwo miałoby wydawać biografię aktorki? Dopiero po wczytaniu się w opis książki dotarło do mnie, że chodzi tu o inną Elizabeth Taylor. Pisarka jednak zainteresowała mnie średnio, bo skoro po przeszło trzyletniej pracy w księgarni nie wiedziałam o jej istnieniu… Zapamiętałam jednak jej nazwisko i coraz częściej zaczęłam zauważać jej książki. A gdy wpadła mi w oko raz i drugi w antykwariacie czy w końcówkach wydawniczych, z ciekawości zdecydowałam się dać tej drugiej Elizabeth Taylor szansę.

Wybrałam Mrs Palfrey w Claremont, gdyż opowieść o przyjaźni starszej pani (pani Palfrey) z młodym pisarzem (Ludo) wyjątkowo mnie zaintrygowała. Po lekturze nie spodziewałam się zbyt dużo, raczej tego, że będzie lekka i łatwa, i, miałam nadzieję, że przyjemna. Zaczęło się nieźle, książka okazała się wciągająca, chwilami śmieszna, chwilami gorzka, bardzo dobrze napisana. Po kilkudziesięciu stronach wydawało mi się, że wiem czego się mogę spodziewać po dalszej lekturze. Ale kiedy zostało mi dziesięć stron do końca zaczęłam się niepokoić. Zaczęłam się obawiać, że kupiłam wydanie bez ostatnich stron, co już mi się kiedyś zdarzyło i wydawca co prawda przysłał mi nowe, pełne już, wydanie bez zbędnych ceregieli, ale myśl, że będę musiała tydzień czekać na to, żeby doczytać książkę do końca, nie za bardzo mi się podobała. Była jeszcze opcja, że książka jednak nie skończy się tak, jak przewidywałam, że to nie jest żadna komedia pomyłek, że jednak nie będzie śmiesznie. Albo że autorka skończy ją tak jak ja przewidywałam, tylko zrobi to w mało zgrabny sposób. Nic z powyższych jednak nie miało miejsca. Dawno nie cyztałam książki z tak dobrym zakończeniem. Książka skończyła się w tak zaskakujący sposób, tak mnie poruszyła, że przez resztę wieczoru nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Na pewno nie mogłam zacząć czytać czegoś innego.

Chciałabym, żeby powyżej opisana historia udowadniała jak dużo jest jeszcze do odkrycia, jak dużo jest książek pomijanych i niedocenionych. Być może jednak ukazuje ona moją ignorancję i brak pokory. Kingsley Amis uważał Elizabeth Taylor za jedną z najlepszych brytyjskich pisarek XX wieku. Hilary Mantel za jedną z najbardziej zręcznych i utalentowanych, przyznając jednocześnie, że faktycznie niedocenionych. Do tego na podstawie Mrs Palfrey w Claremont powstał film, i to całkiem niedawno, w 2005 roku. W 2007 Francis Ozon wyreżyserował film Angel na podstawie innej powieści Taylor, The Real Life of Angel Deverell.

Elizabeth Taylor, urodzona w 1912,  zanim wyszła za mąż pracowała jako guwernantka i bibliotekarka. Debiutowała dosyć późno, bo dopiero w 1945 roku, napisała jedenaście powieści , książkę dla dzieci i cztery zbiory opowiadań. Pisarką była bardzo zręczną, o czym się sama przekonałam, dostrzegała niuanse ludzkiego życia, związków pomiędzy ludźmi. Jej styl jest dosyć prosty, bez zbędnych ozdobników, opisy ubogie w detale, ale pomimo uwielbienia jakim darzę bogate opisy Iris Murdoch, w ogóle mi prostota Taylor nie przeszkadzało.  Autorka w Mrs Palfrey w Claremont poza tym udowodniła, że jest pisarką wrażliwą, że potrafi mówić o emocjach bez cienia pretensjonalności, że pomimo skromnej objętości jej książki nie pozbawione są głębi i pewnej ważności. Pani Palfrey… – książka wydana w 1971 roku – nawet dzisiaj nie traci na aktualności. I mimo wszystko fajnie jest odkryć coś nowego, nawet jeśli okazuje się, że jest to nowością tylko dla mnie.

Elizabeth Taylor

Advertisements

4 thoughts on “ta druga

  1. Zapewniam Cię, że nie tylko dla Ciebie jest to nowość. Mnie tez to nazwisko kojarzyło się do tej pory tylko z filmowa Kleopatrą i Kotką na gorącym blaszanym dachu ;). Ciekawa jestem czy w Polsce coś jej wydano?

    Lubię to

    1. Oj, to od razu mi raźniej! :) Niestety, nie spotkałam się z autorką w polskich tłumaczeniach, nawet przez internet nic mi się nie przewinęło, chociaż możliwe, że gdzieś w bibliotekach zalega?

      Lubię to

      1. trzeba będzie zrobić rozeznanie, a nuż dawno temu ktoś ja przetłumaczył i leży gdzieś ukryta w zakamarkach antykwariatów albo bibliotek.

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s