lektury na lato

Co zrobić, kiedy nie ma czasu na rozpisywanie się o książkach? Pokazać stosik! Szczególnie, że można się pochwalić przeczytaniem jednej trzeciej z pokazywanych tytułów, a to już nie lada osiągnięcie: kupić książkę i ją od razu przeczytać, nie?

stosik

Od dołu:

Elizabeth Jenkins, The Tortoise and the Hare, z jednej z moich ulubionych serii Virago Modern Classics, znaleziona wśród końcówek wydawniczych. Kupiona w ciemno, dopiero w domu zorientowałam się, że będzie raczej smutno, więc książka czeka na swój moment.

Rachel Cusk, The Temporary i Saving Agnes – wcześniejsze książki Rachel Cusk, jeszcze przed jej macierzyńsko-rodzinną fazą. Okładki sporo obiecują, ja też jak je kupowałam miałam na nie ogromną ochotę, teraz sama nie jestem pewna, bo jeśli w nich tyle optymizmu, co w jej późniejszych książkach, to może poczekam nieco… Chociaż Saving Agnes, jej debiut Cusk, jest podobno bardzo śmieszna…

Stella Gibons, Christmas at Cold Comfort Farm – zdobycz antykwaryczna, będzie czym się wprowadzić w świąteczny nastrój! Czytałam wcześniej Cold Comfort Farm, o czym pisałam tu.

Virginia Woolf, To the Lighthouse – wyszperane w antykwariacie. Dawno Woolf nie czytałam, będzie okazja, żeby coś do niej wrócić, tym bardziej że w National Portrait Gallery jest teraz wystawa jej poświęcona.

Graham Greene, Our Man in Havana i Travels with My Aunt. Zdobycz z końcówek wydawniczych, myślę, żeby wrócić po więcej, bo mieli jeszcze parę tytułów. I tak, Travels with My Aunt, zostały od razu przeczytane!

Patricia Highsmith, The Talented Mr Ripley – kolejna książka kupiona i przeczytana. Po wypłacie pewnie wzbogacę się o pozostałe części cyklu!

John Le Carré, A Small Town in Germany – kolejny sukces! Czytelniczy, bo pisarsko le Carré tym razem nie powalił na kolana, chociaż tragicznie nie było.

Kingsley Amis, Complete Stories – zdobycz antykwaryczna, książka za grosze i w idealnym stanie. Podobnie jak Woolf Amis to dawno nie odwiedzany znajomy, ale cierpliwie poczeka na swoją kolej aż znowu przyjdzie mi ochota na poczytanie opowiadań.

Phyllis Rose, The Year of Reading Proust – no i kolejny sukces! Podobnie czytelniczy: chociaż teoretycznie pisarsko nie można nic książce zarzucić, to spodziewałam się w niej więcej Prousta a mniej osobistych wynurzeń autorki. Szczęśliwie wynurzenia były na tyle ciekawe, że książkę dało się przeczytać, a za zawód mogę jedynie winić swoje wygórowane oczekiwania. Teoretycznie podtytuł Wspomnienia powinien dać mi do myślenia, ale po olbrzymiej liście książek polecanych przez autorkę spodziewałam się życia bardziej książkowego. No cóż, może nie każdy jest tak powiązany z książkami jak ja, nawet jeżeli żyje z nauczania literatury…

Poza tym wzbogaciłam się o kilka fajnych książek kucharskich, ale nimi pochwalę się przy innej okazji. Najpierw muszę je przeczytać!

Advertisements

8 thoughts on “lektury na lato

  1. To the lighthouse to jedna z cięższych książek Virginii podchodziłam do niej kilka razy i za żadnym nie udało mi się dobrnąć do końca. Choć wyprawy na morskie wybrzeże niewątpliwie mają w sobie powiew wakacji ;)

    Lubię to

  2. „To The Lighthouse” cudowna <3 Czytałam kilka lat temu, po polsku, a teraz czeka na mnie w oryginale – koniecznie muszę odświeżyć, bo nie ma to jak boska Virginia Woolf. A, i czekam na książki kucharskie – uwielbiam :)

    Lubię to

    1. tak, Woolf jest boska, nieraz aż tak bardzo, że czytając ją trzeba i nieludzkiego wysiłku ;)
      książki kucharskie mają coś w sobie, że jakoś wszyscy je lubią, nawet ci, co nie lubią gotować, prawda?

      Lubię to

  3. Jakiś czas temu również nabyłam ‚The Tortoise…’ i wciąż czekam na właściwy moment.;)
    ‚Saving Agnes’ jest bardzo zabawna? Muszę się o tym przekonać, w przypadku Cusk to prawie niemożliwe. Niedawno przeczytałam „Pracę na całe życie” – autorka jak zwykle drobiazgowa, chwilami irytuje, ale zmusz jednak do dalszej lektury. Niezwykłe.
    Tak kusisz ostatnio Patrycją H., że chyba w końcu ulegnę.;)

    Lubię to

    1. podobno, tak przynajmniej twierdzi okładka ‚Saving Agnes’, bo sama jeszcze nie sprawdziłam, ale jak się sama przekonam, to doniosę;)
      mam nadzieję, że ulegniesz i przeczytasz Highsmith, jestem ciekawa Twoich wrażeń z lektury!

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s