wpis okolicznościowy

Kiedy pięć lat temu zamieściłam tutaj pierwszy wpis, nie miałam jeszcze sprecyzowanego planu na bloga. Jedno wiedziałam na pewno, że tak jak w moim życiu, tak i tutaj, sporo miejsca będą zajmować książki. Poza książkami pisałam też o pracy w bibliotece, były migawki londyńskie (to przecież od takiej migawki ten blog się zaczął!), wysyłałam też pocztówki z podróży małych i dużych. Z czasem praca w bibliotece zeszła na dalszy plan, bo miała coraz mniej związku z książkami, Londyn spowszedniał, wpisy stały się rzadsze, za to dłuższe i coraz bardziej po prostu o książkach. Ostały się jedynie pocztówki z podróży, i myślę że będą się pojawiały tutaj tak długo jak długo będę jeździć na krótsze i dłuższe wycieczki.

Pomimo braku sprecyzowanego planu, a może właśnie dzięki temu, podoba mi się tutaj. Bardzo się cieszę, że wtedy założyłam bloga, bo sprawił, że stałam się bardziej uważną czytelniczką i coraz częściej czytam z kartką i długopisem pod ręką. Lubię też swoje stare wpisy, bo przypominają mi moje lektury, moje fascynacje i mnie samą sprzed lat kilku.

Do tego jednak wystarczyłby dzienniczek lektur w zeszycie z czerwoną okładką. Też bym mogła zapisywać w nim wrażenia z przeczytanych książek, a zamiast stosików po prostu spisywać zakupione  książki. A jednak zamieszczam swoje notatki na blogu, bo to, co sprawia, że pisanie tutaj jest fajne, to Ty, drogi czytelniku! Nie piszę sobie a muzom. Jak powiedział Umberto Eco: Jedną tylko rzecz pisze się dla siebie i jest to lista zakupów. Służy do zapamiętania, co masz kupić, a kiedy już kupiłeś, możesz ją podrzeć, bo do niczego innego się nie przyda. Wszystko inne piszesz, żeby coś komuś powiedzieć.*

Tak, piszę żeby coś Wam powiedzieć i najbardziej się cieszę z tego, że jest ktoś, kto mnie słucha. Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie czytają, mniej czy bardziej regularnie, dziękuję za wszystkie komentarze, za to, że ze mną rozmawiacie wirtualnie, bo to jest to właśnie, co w pisaniu bloga jest najfajniesze.

Processed with VSCOcam with c1 preset

Następny wpis okolicznościowy za kolejne pięć lat.

*Umberto Eco, O Literaturze.

Advertisements

37 thoughts on “wpis okolicznościowy

  1. Ja też się cieszę, że postanowiłaś założyć bloga i dzielić się z nami swoimi wrażeniami, bo pięknie to robisz :). Ściskam Cię rocznicowo i życzę wielu jeszcze udanych lat blogowania! A ten pierwszy wpis bardzo urokliwy, krótki ale malowniczy, bardzo ładne wprowadzenie :).

    Lubię to

  2. Gratulacje! I kolejnych pięciu udanych lat życzę :) Bardzo się cieszę, że piszesz i dziękuję Ci za miłe chwile spędzone na lekturze Bezszmeru :) I oczywiście za wszystkie książki, które dzieki Tobie przeczytałam!

    Lubię to

    1. dziękuję, dziękuję! cieszę się, że mogę Ciebie właśnie, taką książkową specjalistkę, zainspirować :)
      muszę przyznać, że do dziś pamiętam Twój pierwszy komentarz na tym blogu! był taki pozytywny i naprawdę dodał mi skrzydeł :)

      Lubię to

  3. Gratuluję wytrwałości i ciekawego miejsca w sieci.
    Blog ma właśnie tę zaletę, że jest czytany…..i to daje cicha radość…..
    Pozdrawiam ……

    Lubię to

  4. Masz rację co do uważniejszego czytania. Przelewanie myśli na papier pozwala zauważyć więcej rzeczy i oczywiście lepiej zachować lekturę w pamięci. A czasem nawet coś odkryć właśnie w trakcie pisania.;)
    Przyjmij ode mnie życzenia jubileuszowe i podziękowania za dotychczasowe wpisy.;)

    Lubię to

  5. Samych takich pięknych rocznic i dalszej radości z pisania i czytania! Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś o urokach blogowania, więc oby te uroki dalej roztaczały swoje uroki :). Najlepszego! :)

    Lubię to

  6. Na Twojego bloga trafiłam niedawno, ale po nadrobieniu wszystkich wpisów (ha! bardzo miłe popołudnia:) zaglądam regularnie. Nie tylko po recenzje ale i po odrobinę spokoju, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi (kolejny nawias- może to przez fotografie, może przez całą szatę graficzną i Twój styl, ale to miejsce tchnie spokojem). Życzę kolejnych pięciu lat, dobrych lektur i ciekawych podróży! I dziękuję!

    Lubię to

    1. nadrobiłaś wszystkie wpisy? to naprawdę dla mnie super komplement :) miło mi też słyszeć, że uważasz, że to miesjce tchnie spokojem, cieszę się, że właśnie takie sprawia wrażenie. dziękuję :)

      Lubię to

  7. Składam najserdeczniejsze życzenia urodzinowe :) Twój blog tchnie spokojem i mądrością. Pełen jest wyjątkowych lektur. Ocean inspiracji, co czytać i jak pisać.
    Wszystkiego najlepszego :)

    Lubię to

      1. tak, samo przechodzi! przynajmniej ja tak mam ;) przeczytam coś, czy coś mi się tak spodoba, że aż mnie palce świerzbią, żeby się tym podzielić na blogu. od czasu do czasu wracają momenty, w których się nie chce czy nie mam co pisać, ale one jakoś zawsze przemijają ;)

        Polubione przez 1 osoba

      2. Właściwie to ja mam sporo tematów, i one, póki co się mnożą, ale przecież jest tyyle blogów, zatrzęsienie, więc… No to tyle ode mnie. Może samo minie? Skoro tak piszesz.

        Lubię to

      3. tak, jest tyle blogów, ale one nie są Twoje! to tak parafrazując zdanie niedawno przeczytane w książce Czai, że tak, owszem, „wszystko już było, ale mnie tam nie było!”

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s