Stoner

Nie zdążył minąć nawet miesiąc nowego roku, bo jeszcze była pełnia stycznia, kiedy przeczytałam książkę, która ma spore szanse stać się książką roku. A już na pewno utrzyma się w pierwszej trójce. Nie wiem, ile (i jak fantastycznych) książek musiałabym przeczytać, żeby ten tytuł z mojego prywatnego ‚top 3’ wybić. Bo takie książki jak ta nie trafiają się często. O czym mówię? Mówię o  Stonerze Johna Williamsa.

Jest to jedna z tych książek, które czyta się nie dla opowieści, bo historię zna się jeśli nawet nie z tylnej strony okładki czy ze wstępu, jeżeli takowy czytamy (nie polecam) to, już z pierwszych zdań dowiadujemy się jak opowieść się kończy. Jest to jedna z tych książek, które czyta się dla urody każdego zdania. Czyta się dla szczególnego klimatu emanującego z każdej strony. Czyta się dla przypomnienia sobie jak pięknie jest rozwijać w sobie pasję i ciekawość. Dla przypomnienia sobie jak to jest, kiedy ogarnia nas zachłanność na książki, na wiedzę. Można tylko sobie życzyć, żeby los dał każdemu z nas szansę na odkrycie w sobie takiej ciekawości, takiego pożądania. A jeżeli już o pożądaniu mowa, to Stonera czyta się też, nie oszukujmy się, dla podtrzymania wiary w miłość. W miłość trudną do wypowiedzenia, codzienną miłość do rodziców i dzieci. I w tę pierwszą prawdziwą miłość, która może się przytrafić przecież w każdym momencie naszego życia. Nawet w wieku czterdziestu trzech lat.

Jest to książka, którą czyta się też dla wiary, że nawet te z pozoru najmniejsze życia mają swoją niepowtarzalną wartość. Że o tej wartości nie świadczy to, na jak wysoki szczebel kariery uda nam się wspiąć. I tak sobie myślę, czy nie jest znamiennym, że książka właśnie teraz zdobyła szczególną popularność?

Po skończeniu tej książki ogarnęła mnie niemożność zabrania się za jakąkolwiek inną. Każda następna lektura wydawała mi się przy książce Williamsa wyblakła. Ale powieść ta została we mnie na długo, jeszcze dziś, przy końcu lutego, o niej myślę. I zazdroszczę każdemu, kto jej jeszcze nie przeczytał, że ma przed sobą tak ogromną przyjemność. Momentami bardzo smutną, ale jednak przyjemność.

Stoner

Reklamy